Historia jednego miejsca…

Jesteś tutaj:

Pamiętam jak przez mgłę skoszoną trawę, kaczki przechadzające się po ogrodzie i krowy pasące się w sadzie, słoneczne letnie popołudnie i beztroskie dzieciństwo. Z tamtego czasu zostały tylko wspomnienia, bardzo niewyraźne i rozbudzone dopiero niedawno kiedy natknęłam się w pewne mgliste deszczowe popołudnie na dwa domu, zapomniane,stare, niepotrzebne. Takie miejsca jak to zawsze miały dla mnie niesamowity klimat i charakter, szczególnie gdy są z nimi związane moje wspomnienia